Sokołowsko

Po lekturze Empuzjonu Olgi Tokarczuk, wybraliśmy się na wycieczkę do miejsca, w którym rozgrywa się akcja powieści, czyli Sokołowska. Urokliwa miejscowość warta jest odwiedzenia – można pospacerować, poszukać obiektów opisywanych w powieści, a nawet wybrać się na wycieczkę rowerową. Na miejscu działa wypożyczalnia rowerów elektrycznych.

Da się też posiedzieć w jednej z kilku kawiarni, wypić kawę czy zjeść ciastko. Akurat na jednodniowy wypad.

Zrujnowane sanatorium.

Tydzień w Barze

Wakacje 2022 spędziliśmy w Barze, czyli nadmorskiej miejscowości Czarnogóry. Gościł nas nowiutki hotel Pharos. Było trochę plaży (kamienistej), wycieczka w góry i dużo spacerowania. Pogoda oczywiście letnia, ale morze zimne Kilka fotek z wyjazdu.

Cerkiew w Barze, zupełnie współczesna.

Giulietta – Alfa Romeo nr 4

To pierwsze zdjęcie Alfy Romeo Giulietty, którą nabyłem. Stoi przed przeglądem przedzakupowym, ale w tle już czają się na nią lawety – oby nie był to zły znak. Przyjechała z Niemiec, wcześniej była w Holandii. Ja kupiłem ją z ogłoszenia na Otomoto i przywiozłem z Głogowa.

Jest z 2014 roku, ma 84 tys. km przebiegu. Napędza ją 170-konny silnik 1.4 MultiAir, a za przekazanie napędu odpowiada automatyczna skrzynia biegów. Ma niebanalny kolor i jest też nieźle wyposażona: czujniki parkowania, łopatki zmiany biegów przy kierownicy, nagłośnienie Bose z subwooferem w bagażniku i wiele innych

Wymaga jeszcze trochę zabiegów, jak to używane auto po zakupie.

Pożegnanie Alfy 159

Po ponad dziesięciu latach dziś pożegnałem się z Alfą Romeo 159 sportwagon. Przez ten czas autem przejechałem 80 tys. kilometrów. Dawała sporo frajdy z jazdy, była duża, wygodna i jak na swój rocznik dobrze wyposażona. Napędzał ja silnik diesla o mocy 136 KM. Czasem sprawiała problemy, co kosztowało mnie sporo nerwów i pieniędzy. Na szczęście mam dobrego mechanika, który potrafi uporać się ze wszystkimi awariami.

Poniżej galeria zdjęć wykonanych do ogłoszenia w grudniu 2021 – tak się prezentowała w ostatnich tygodniach w moich rękach. W dniu sprzedaży na liczniku miała dokładnie 215491 km.

Dzień otwarty w zajezdni Gaj

2 października zajezdnia Gaj otworzyła się dla zwiedzających zainteresowanych komunikacją miejską. Główną atrakcją była wystawa zabytkowego taboru tramwajowego, który kiedyś obsługiwał miasto. Był też sprzęt współczesny, który również robił spore wrażenie.

Większość z nich jeszcze pamiętam, bo jako dziecko jeździłem nimi.

Najbardziej ucieszył mnie widok odrestaurowanego autobusu Fredruś. Tym unikatowym kabrioletem w latach 70. i 80. zwiedzało się Wrocław.

Jednak największe wrażenie wywarł odrestaurowany praktycznie od zera tramwaj Maximus, który woził jeszcze pasażerów przedwojennego Breslau przeszło 100 lat temu. Piękna Maszyna!